Jak już wspomniałam we wcześniejszym poście, podczas ostatniej wizyty w hodowli Dark Obsession, załatwiłam już pewne formalności. Teraz już się mogę pochwalić - dotyczyło to oczywiście kupna psiaka :) Wszystkie papiery podpisałam już wtedy, a na odbiór psiaka chciałam poczekać, aż będę miała trochę więcej wolnego czasu, a była ku temu sposobność, gdyż zbliżał się długi sierpniowy weekend. Ja dodatkowo wzięłam 2 dni urlopu, więc mój długi weekend, który właśnie się kończy, trwał 5 dni :)
No i tak oto od środowego wieczora mieszka z nami 2,5-miesięczny uroczy flat coated retriever SHAKE IT BABY Dark Obsession FCI. Długo myślałam nad tym, jakie mu nadać domowe imię. Pomysły były przeróżne i strasznie ciężko było mi się zdecydować, ale w końcu decyzja zapadła i mały ma na imię Astor.
Pierwsze dwa dni były dla malucha pełne wrażeń - w środę musiał opuścić hodowlę, gdzie były jego mama i rodzeństwo, odbył kilkunastominutową przejażdżkę samochodem tylko w ludzkim towarzystwie. Następnie znalazł się w zupełnie nowym miejscu, gdzie najpierw na pobliskiej łączce zapoznał się z Oskarem - swoim nowym starszym "bratem", a później przyszedł do swojego nowego domku. W czwartek natomiast, razem z Oskarem, odbył dość długi spacer do lecznicy, gdyż oba psiaki trzeba było profilaktycznie odrobaczyć. Przy takiej ilości nowych bodźców, Astorek był dość zmęczony i spokojny i dużo spał. Ale z każdym kolejnym dniem widać jak coraz bardziej się aklimatyzuje w nowym otoczeniu - jest coraz żywszy, no i... coraz bardziej rozrabia ;) Tylko z Oskarem jeszcze nie może się pobawić, bo ten mu na to nie pozwala - na razie ciągle jeszcze podchodzi do malucha niepewnie i z dużym dystansem, a gdy Asti gwałtownie ruszy w jego stronę czy śmignie mu przed nosem swoim czarnym pyszczkiem, to Oskar warczy albo biegnie do mnie abym go ratowała przed tym szybko ruszającym się czarnym "potworkiem". Miejmy nadzieję, że z czasem to się zmieni i mój 10-latek w końcu przekona się do nowego czworonożnego domownika :)
Ogólnie, mały flacik jest cudowny, a ja jestem szczęśliwa, że w końcu moje marzenie o psie tej rasy się spełniło - po ponad 5 latach odkąd zakochałam się we flatach - jak dziś pamiętam pierwszy artykuł jaki przeczytałam o tej rasie i coś mnie tknęło, że to musi być taki właśnie pies!