niedziela, 12 maja 2013

Troszkę zmian...

Znów na blogu zapanowała na jakiś czas cisza, ale tym razem to nie z lenistwa ;) Po prostu trochę mi się w życiu pozmieniało. Chyba w końcu zaczęło się mniej więcej wszystko układać w dobrym kierunku. Przede wszystkim jestem bardzo zadowolona z tego, że ponad 2 miesiące temu udało mi się znaleźć pracę - i to taką, jaką chciałam, w kierunku której dokształcałam się przez ostatnie 8 miesięcy (a 3 tygodnie temu zdałam egzamin i zdobyłam odpowiedni certyfikat). Cieszę się, że trafiłam do takiej, a nie innej firmy, gdyż poznałam nowych fajnych ludzi oraz cały czas nabieram potrzebnego w dalszym zawodowym rozwoju doświadczenia. I choć nie jest to praca związana z moimi ukochanymi psami, to piszę o tym tutaj, bo dzięki takiej w życiu zmianie, dalej może być już raczej coraz łatwiej - mam na myśli to, że coraz bardziej realne staje się spełnianie marzeń. Być może prędzej niż myślałam przyjdzie możliwość wzięcia pod swój dach drugiego psa :) Póki co, na razie to tylko jeszcze takie gdybanie, czas pokaże jak się to wszystko dalej poukłada, ale flacie marzenia chyba są coraz bliżej niż dalej ;)

Pochwalę się czymś jeszcze - otóż udało mi się na ponad miesiąc przejść na wegetarianizm - nie jadłam mięsa od połowy lutego do końca marca, czyli przez cały post. Później niestety, z braku czasu na układanie prawidłowych, zbilansowanych bezmięsnych jadłospisów, musiałam przywrócić do diety mięsne posiłki, aby nie doprowadzić do jakichś poważniejszych braków w organizmie, ale poprzestałam tylko na mięsie drobiowym. Natomiast od dzisiaj, ze względu na to, że 13. maja, czyli jutro, rozpoczyna się Ogólnopolski Tydzień Wegetarianizmu, podejmuję kolejną próbę. Nawet zapisałam się do akcji "Zostań wege na 30 dni!" na stronie zostanwege.pl, gdzie mam dostawać codziennie na maila praktyczne porady i przepisy na ciekawe dania.

Tyle o sobie, a już wkrótce znowu o psach :)
Pozdrawiam Czytelników!