Dziś Oskar skończył 9 lat. Niesamowite jak ten czas szybko leci - ale mimo jego upływu, cieszę się, że mój pies cały czas jest w świetnej kondycji, jak młodzieniaszek. Dziś dostał nową zabawkę i bawił się jak szczeniak :) I oby zostało tak jak najdłużej.
To co chcę dziś napisać, to to, że mimo iż Oskar aniołkiem nie jest i ma swoje wady, niektóre kompletnie nie do naprawienia, to jednak jestem ogromnie szczęśliwa, że ten właśnie pies pojawił się w moim życiu w odpowiednim czasie. To on mnie nauczył, czym jest odpowiedzialność za drugą istotę. To dzięki niemu wiem, jakich błędów nie należy popełniać przy wychowywaniu psa. No i przede wszystkim to dzięki niemu odnalazłam swoją życiową pasję, którą cały czas staram się rozwijać. To tak krótko, żeby już za bardzo się nie rozpisywać - za to i za wszystko inne, czego nie wymieniłam, bardzo Ci mój psiaku dziękuję.
A czego Ci Oskarciu życzę?
- abyś był ze mną jak najdłużej i zachował zdrowie i dobrą kondycję przez długie lata
- żebym ja poświęcała Ci więcej czasu (obiecuję, że bardziej się postaram)
- spacerków jak najdłuższych i najciekawszych, bez przykrych niespodzianek
- samych przyjaznych psich kumpli
- jedzonka najpyszniejszego i góry smakołyków (w granicach rozsądku oczywiście ;))
- więcej cierpliwości do natarczywych dwu- i czworonożnych
- no i abyś doczekał psiego "braciszka" lub "siostrzyczki" :)
Tego wszystkiego i w ogóle wszystkiego naj naj naj najlePSIEGO, Oskarku! ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz