wtorek, 13 września 2011

Wystawa psów rasowych w Białymstoku

Dwa tygodnie temu, w ostatni sierpniowy weekend (27-28.08.2011), w Białymstoku odbyła się V Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych (a oprócz tego odbyły się również: 27.08. - II Krajowa Wystawa Terierów, zaś 28.08. - I Krajowa Wystawa 2. Grupy FCI). Ja od samego początku, czyli od 2007 roku, jestem stałą bywalczynią białostockich międzynarodówek (a więc rokrocznie ostatni weekend sierpnia mam zajęty ;)), także nie mogło mnie tam zabraknąć i tym razem :) Ponadto, w zeszłym roku, jak również i w tym, zaangażowałam się do pomocy przy organizacji wystawy, zgłaszając się na sekretarza ringowego. W skrócie - moja praca polegała na wypełnianiu kart ocen psów. W zeszłym roku pracowałam z Panią Lizbeth Mach, sędziną ze Szwajcarii, która pierwszego dnia oceniała kilka ras molosów (czyli psy z 2. grupy FCI), a drugiego dnia kilka ras chartów (czyli psy z grupy 10. FCI). Natomiast na tegorocznej wystawie wyraziłam chęć pracy z konkretnym sędzią. Zgadnijcie z jakim? ;) Oczywiście, że z tym, który miał oceniać flat coated retrievery! :D Nie brałam pod uwagę innej opcji, jak tylko znaleźć się na "flacim" ringu :) I takim oto sposobem, w tym roku pracowałam z Panem Zoranem Brankovichem, sędzią z Serbii, który pierwszego dnia oceniał kilka ras z grupy 5. FCI, takie jak: chow chow, akita amerykańska, alaskan malamute, łajka zachodniosyberyjska, samoyed i syberian husky; natomiast drugiego dnia były to rasy z 8. grupy FCI: flat coated retriever, labrador retriever, płochacz niemiecki - wachtelhund i springer spaniel angielski.

Trochę moich wrażeń z tegorocznej pracy - pogodę mieliśmy bardzo ładną, bo było słonecznie, ale i wietrznie, co czasem nieco przeszkadzało; sędzia był bardzo sympatyczny, a jeśli chodzi o ocenianie psów - posiadający wieloletnie doświadczenie, bardzo konkretny i rzeczowy, surowo oceniał, opisy dawał średniej długości; tłumacz dobrze tłumaczył, ja szybciutko wszystko zapisywałam; pierwszego dnia pomocą służyła nam również asystentka kynologiczna, zaś drugiego dnia mieliśmy nieco więcej roboty i troszkę bałaganu, bo nie dostaliśmy ani asystentki ani gospodarza ringowego, ale i tak w miarę sprawnie sobie poradziliśmy.

Najbardziej wyczekiwanym przeze mnie momentem było oczywiście ocenianie flat coated retrieverów, co miało miejsce na początku drugiego dnia pracy na wystawie. Zgłoszonych na wystawę było 13 flatków, a ostatecznie przybyło ich 11. Jak można było się przekonać po ocenianiu ich przez sędziego, psiaki te reprezentowały dość wysoki poziom, gdyż większość z nich dostała ocenę doskonałą (tylko 3 dostały bardzo dobrą), został wybrany Najlepszy Junior, przyznane były 2 CACIBy (czyli certyfikaty na Międzynarodowego Championa Piękności) oraz został wybrany BOB (Best of Breed - Zwycięzca Rasy). Mnie się oczywiście wszystkie fcr-ki podobały, były zarówno te maści czarnej, jak i wątrobianej, pieski i suczki, reprezentujące klasy: młodzieży, pośrednią, otwartą i championów. Najlepszym Juniorem w rasie został pies Mildor TO TANGO, certyfikaty CACIB zdobyły - suczka EL TOSKA Black&White (Tosia, którą poznałam kilka miesięcy temu i już przedstawiałam na tym blogu :)) oraz pies Compendio SUMMER JAZZ, natomiast BOBa zgarnęła Tosia, która była też jedyną reprezentantką klasy championów.

Po zakończeniu oceniania psów w ringach, w obydwa dni odbywały się jeszcze konkurencje finałowe, takie jak: Młody Prezenter, Najlepsza Para Hodowlana, Najlepsza Grupa Hodowlana, Najpiękniejszy Pies Ras Polskich, Najpiękniejszy Weteran, Najpiękniejsze Baby, Najpiękniejsze Szczenię, Najlepszy Junior, oraz Zwycięzcy poszczególnych grup FCI. Ja oczywiście z miłą chęcią zostawałam, aby je obejrzeć. W niedzielę, w grupie 8. FCI zwyciężył cocker spaniel amerykański, a flatka Tosia zajęła 4. lokatę. Na zakończenie wystawy oczywiście odbył się wybór Zwycięzcy Wystawy, czyli Best in Show (BIS), którym została suczka rasy pudel duży czarny Huffish WHAT A WOMEN.

Na koniec kilka obrazków :)
Na pierwszym piękna Tosia, która po finale swojej grupy chwilę pozowała do zdjęć na krótkim spacerku w pobliskim parku:


Na drugim zwyciężczyni wystawy, Best in Show, czarna pudliczka Huffish WHAT A WOMEN (jako, że nie zostałam do samego końca, aby obejrzeć wybór BIS, źródłem zdjęcia, z którego powstał poniższy obrazek jest strona ZKwP Białystok - http://www.zkwp.bialystok.pl/bialystok11zdj.html):  


 A poniżej jeszcze taki mały mix kilku wybranych zdjęć zrobionych przeze mnie na finałach:

  (takie małe sprostowanie - powyżej, przy rasach polskich, powinno być: 2. gończy polski, 5. ogar polski ;) )

1 komentarz:

  1. Aaa ja znam grzywki, które masz na zdjęciu :P Phoenix z Jasne Hvezdy i Delicja Molka :)

    OdpowiedzUsuń