sobota, 2 lipca 2011

Na sportowo - okiem widza

Jako że interesuję się bardzo psimi sportami, zapoczątkuję tym razem notki z cyklu "na sportowo" :) W postach tych będę pisać, jak się można spodziewać, o psich sportach właśnie ;)
W dzisiejszych czasach mamy naprawdę sporo możliwości na aktywne spędzanie czasu ze swoimi czworonożnymi pupilami - trenować można różne ciekawe sporty, między innymi agility, frisbee, flyball, obedience. Trenować możemy zarówno pod kątem przygotowania do zawodów w poszczególnych dziedzinach, ale również zwyczajnie dla czystej zabawy, która daje mnóstwo radości i psu i jego opiekunowi.
Ja, jak na razie z Oskarem mogę sobie pozwolić na taką zabawę w sport tylko amatorsko, na własnym podwórku, budując prowizoryczne przeszkody podobne do tych z agility, albo rzucając mu talerzyk frisbee, za którym nawet chętnie gania (a ja przy okazji uczę się różnych technik chwytów i rzutów). A kiedyś tam w przyszłości, kiedy pojawi się kolejny psiak, mam nadzieję na trenowanie agility pod kątem zawodów.
Póki co, na różnego rodzaju zawodach, na których zawitam, jestem tylko widzem i bacznie obserwuję zmagania psio-ludzkich zespołów (no i oczywiście robię sporo zdjęć). W ostatnią niedzielę, 26. czerwca, w Białymstoku odbył się Piknik Agility i na zawodach wystartowali zawodnicy z całego kraju, a nawet i z zagranicy. Ponieważ uwielbiam agility, więc skoro mam całkiem niedaleko, to z chęcią się tam wybrałam, aby i tym razem sobie pooglądać. I choć pogoda może nie do końca dopisała, bo było pochmurno i chłodno, to atmosfera zawodów i tak była ciepła i radosna :) A mnie te kolejne zawody, na których byłam widzem, zainspirowały do rozpoczęcia cyklu sportowych notek.
Dokładnie o agility zamierzam jeszcze napisać w oddzielnej notce, a dzisiaj wstawię trochę zdjęć, które udało mi się zrobić na niedzielnej imprezie. A tak w wielkim skrócie - agility to bardzo widowiskowy sport, polegający na pokonaniu przez psa toru przeszkód - każdy przebieg to coraz inne ich ustawienie, a psa na odpowiednie przeszkody kieruje przewodnik, który biegnie razem z nim.
A na poniższych zdjęciach pieski pokonujące niektóre z możliwych w agility przeszkód: