poniedziałek, 7 marca 2011

Pierwsze spotkanie z flatem

Jak już kiedyś wspomniałam, do tej pory flatki na żywo oglądałam tylko na wystawach. Sporo też już o nich czytałam, ostatnio głównie na tematycznym forum o FCR, gdzie zbieram informacje o rasie. I na tym właśnie forum poznałam właścicielkę suczki tej rasy, która mieszka niedaleko mnie - w sąsiednim mieście :) Trochę czasu pisałyśmy do siebie i w końcu umówiłyśmy się na spotkanie. W ten sposób wczoraj poznałam Maję i jej Toskę, z którymi pojechałyśmy w teren na spacer po lesie. Tosia jest dwuletnią, śliczną, sympatyczną sunią, kochającą wszystkich naokoło, o czym mogłam się przekonać dostając od razu całusa na dzień dobry ;) (a moja siostra, która siedziała w samochodzie z tyłu obok suni, została cała obcałowana, hihi :)). W lesie mogłam zobaczyć flata "w akcji", to bardzo ruchliwe, pełne energii i zapału do pracy stworzenie. Tosia biegała, eksplorowała ciekawy teren, co jakiś czas sprawdzając czy aby my też idziemy w tym samym kierunku. W międzyczasie ćwiczyła również aporty i elementy codziennego posłuszeństwa, a także bawiła się piłeczką i patykami, które sobie znajdowała ;) Zrobiłyśmy trochę fotek, z których kilka widać na załączonym niżej obrazku. A ja sporo jeszcze dowiedziałam się na temat flatków i jestem jeszcze bardziej nastawiona na to, że jeśli już będzie następny pies, to właśnie flat coated retriever.
To był bardzo miło spędzony czas. Majce i Tosi jeszcze raz dziękuję za spotkanie. Pozdrawiam :)))

3 komentarze:

  1. No piękna suczka :) no i spacer pewnie udany:) a Oskara wzięłaś na spacer, czy przeszkadzałby? i życzę Ci abyś sobie jak najszybciej sprawiła drugiego psiaka :) 3mam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, że udany :) Mój Skarcio musiał zostać, bo nie ma możliwości, żeby jechał autobusem i samochodem, no i też z jego braku odpowiedniej socjalizacji. Drugi psiak jeszcze nieprędko, ale za kilka lat jak będzie to flat ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. e tam ) tak się zawsze mówi, ale czasem bywa tak, że los chce inaczej i postawia na naszej drodze jakiegoś psiaka :)

    OdpowiedzUsuń