Dokładnie tydzień temu zakończyła się międzynarodowa wystawa psów Crufts w Anglii. Odbyła się w dniach 10-13. marca 2011. Już pierwszego dnia startowały FCR-y i najlepszym w rasie (BOB - Best Of Breed) został 9,5-letni SH CH Vbos The Kentuckian (Jet), którego właścicielem jest pan JM Irvine. Tego samego dnia Jet wygrał swoją grupę (BIG - Best In Group). Wszyscy flaciarze z niecierpliwością czekali na niedzielny finał wystawy, aby zobaczyć jak się zaprezentuje piękny przedstawiciel tej wspaniałej rasy. No i stało się - Jet, piękny flat coated retriever, został zwycięzcą (BIS - Best In Show) wystawy Crufts 2011! Wywołało to oczywiście ogromną radość w środowisku miłośników rasy. Zwyciężył pies bardzo piękny, a przede wszystkim niezwykle radosny, co można zobaczyć na filmikach z wystawy :)
Film z wyboru najlepszego psa w grupie można obejrzeć >tutaj<
Film z wyboru zwycięzcy wystawy zobaczymy zaś >tutaj<
A tu jeszcze kilka fotek: [1], [2], [3], [4] :)
Serdeczne gratulacje dla Jet'a i jego pana! :)
niedziela, 20 marca 2011
poniedziałek, 7 marca 2011
Pierwsze spotkanie z flatem
Jak już kiedyś wspomniałam, do tej pory flatki na żywo oglądałam tylko na wystawach. Sporo też już o nich czytałam, ostatnio głównie na tematycznym forum o FCR, gdzie zbieram informacje o rasie. I na tym właśnie forum poznałam właścicielkę suczki tej rasy, która mieszka niedaleko mnie - w sąsiednim mieście :) Trochę czasu pisałyśmy do siebie i w końcu umówiłyśmy się na spotkanie. W ten sposób wczoraj poznałam Maję i jej Toskę, z którymi pojechałyśmy w teren na spacer po lesie. Tosia jest dwuletnią, śliczną, sympatyczną sunią, kochającą wszystkich naokoło, o czym mogłam się przekonać dostając od razu całusa na dzień dobry ;) (a moja siostra, która siedziała w samochodzie z tyłu obok suni, została cała obcałowana, hihi :)). W lesie mogłam zobaczyć flata "w akcji", to bardzo ruchliwe, pełne energii i zapału do pracy stworzenie. Tosia biegała, eksplorowała ciekawy teren, co jakiś czas sprawdzając czy aby my też idziemy w tym samym kierunku. W międzyczasie ćwiczyła również aporty i elementy codziennego posłuszeństwa, a także bawiła się piłeczką i patykami, które sobie znajdowała ;) Zrobiłyśmy trochę fotek, z których kilka widać na załączonym niżej obrazku. A ja sporo jeszcze dowiedziałam się na temat flatków i jestem jeszcze bardziej nastawiona na to, że jeśli już będzie następny pies, to właśnie flat coated retriever.
To był bardzo miło spędzony czas. Majce i Tosi jeszcze raz dziękuję za spotkanie. Pozdrawiam :)))
To był bardzo miło spędzony czas. Majce i Tosi jeszcze raz dziękuję za spotkanie. Pozdrawiam :)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)
