Właśnie dziś Oskar skończył 7 lat!
Jak ten czas szybko leci, zdaje się, że tak niedawno jeszcze był szczeniaczkiem, a tu już taki ładny wiek. Oczywiście były prezenty - ale nie jakieś kupione, tylko takie od serca. Były życzenia, ale króciutkie, bo co pies zrozumie z naszej mowy? ;) Obowiązkowo było mizianko, a później własnoręcznie zrobione, upieczone dzień wcześniej mięsne ciasteczka. A po południu dłuuugi spacerek do lasu, gdzie odkryliśmy fajną polankę i wypróbowaliśmy w końcu nową 10-metrową linkę treningową, która sprawdziła się bardzo dobrze, jak się okazało (na pewno będziemy teraz ćwiczyć więcej), i Oskarek mógł sobie się wybiegać do woli. Ogólnie to bardzo fajnie spędziliśmy ten dzień :)
A oto najfajniejsze ze zdjęć zrobionych na spacerku:
A tu jeszcze "ciasteczkowy torcik", jak ja to nazwałam:
Przepis na takie oto mięsne ciasteczka:
Składniki: 25 dkg piersi z kurczaka (może być też np. wołowina), 20 dkg włoszczyzny, 1 jajko, pół łyżki oleju, trochę mąki.
Wykonanie: Gotujemy mięso i włoszczyznę, po ostudzeniu miksujemy (lub mielimy). Mieszamy z jajkiem i olejem, ewentualnie dodajemy mąkę, aby dało się uformować ciasteczka. Formujemy kuleczki lub dowolne inne kształty. Pieczemy w nagrzanym piekarniku (ok. 180 stopni C) przez godzinę.
I gotowe! Mój Oskar je uwielbia :)

No to jeszcze raz wszystkiego najlepszego :))
OdpowiedzUsuńa ten torcik to ciekawa sprawa, może i kiedyś ja coś takiego przygotuję moim psiakom :)
no i Oskar kolejny szczęśliwy rok zapisuje w swoim życiu :)
pozdrawiam :)