wtorek, 25 stycznia 2011

Moje kudłate szczęście :)

Jak już wcześniej wspomniałam, ten wpis poświęcę Oskarowi - temu, który jest ze mną już od prawie 7 lat.

A zaczęło się tak - 19 lutego 2004 roku na świat przyszły 4 małe psie istotki - trzy pieski i jedna suczka, prawie całe rodzeństwo maści czarnej podpalanej, czyli podobne do mamusi, tylko jeden piesek był biały w czarne łatki i puchaty. Nasz miał być czarny piesek, ale w wyniku małej intrygi miała trafić do nas czarna suczka, lecz wszystko wydało się przed odjazdem do domu :) No więc jednak ostatecznie suczka została zamieniona na pieska, ale nie tego czarnego jak wcześniej uzgadnialiśmy, tylko właśnie na tego jednego oryginalnego, łaciatego. I tak w moim życiu pojawił się mały 5-tygodniowy szczeniaczek, który dostał imię Oskar. Wtedy jeszcze nie miałam o psach takiej wiedzy jak obecnie i nie wiedziałam, że w tym wieku szczenię nie powinno jeszcze być rozdzielane z mamą i rodzeństwem. Gdybym wiedziała, poczekalibyśmy jeszcze przynajmniej 2 tygodnie, no ale kto wie czy wtedy Oskar by do nas trafił? W każdym razie już nie ma co gdybać, wzięliśmy i jest :) Kilka pierwszych nocy spałam na parterze (nieogrzewanym, ale nie było tak zimno, bo w sumie był już koniec marca), czyli tam, gdzie na początek ulokowany został szczeniak. Oczywiście pierwsza noc była nieprzespana, bo psie maleństwo wierciło się, kręciło, piszczało, wyłaziło z pudła... Uspokajało go noszenie na rękach i przytulanie, ale i szybko przywykł do nowej sytuacji i nowego miejsca :) Dni robiły się coraz cieplejsze, to i już czas było przenieść go na podwórko, bo tam docelowo miał zamieszkiwać. I do tego migiem przywykł i polubił spanie w budzie i hasanie po całym podwórku.
Szczeniakowi starałam się poświęcać mnóstwo uwagi, mimo iż jednocześnie uczyłam się do zbliżającej się matury; za to po maturze miałam długie wakacje i dużo czasu dla psa. A Oskarek rósł jak na drożdżach, wymieniał zęby mleczne na stałe (i wszystko co się dało przy tym gryzł), rozrabiał jak to szczeniak. Niestety z powodu niewiedzy przepadł nam okres szczenięcej socjalizacji, co zostawiło swój ślad do dzisiaj. Bowiem Oskar po mamusi odziedziczył niezły charakterek, a w dodatku zza płotu notorycznie drażniły go dzieci :( Wszystko to w połączeniu dało problem - Oskar nie toleruje dotyku obcych osób oraz samej obecności dzieci. Na co dzień nie jest to przeszkodą, gdyż część wejściowa podwórka jest odgrodzona od całej pozostałej części, po której biega pies, zaś na spacerach nie spuszczam go ze smyczy, żeby przypadkiem nie stworzyć niebezpiecznej sytuacji (chociaż poza podwórkiem on raczej ignoruje obcych, ale jak to się mówi "przezorny zawsze ubezpieczony"). Ten problem behawioralny sprawił jednak, że zaczęłam coraz więcej i więcej czytać o psach, o zwierzęcych zachowaniach, różne artykuły, książki - a to wzbudzało coraz większe zainteresowanie i w ten sposób rozwinęła się moja pasja, jaką do dzisiaj są psy. Uwielbiam czytać i dowiadywać się coraz to nowszych rzeczy na temat psich zachowań, do tej pory przekopałam się już przez wiele książek i mnóstwo artykułów. A oprócz tego, zainteresowałam się wystawami psów rasowych i psimi sportami (szczególnie kręci mnie agility). Wracając do Oskarka, oprócz tej jednej wielkiej wady, on ma same zalety :D No gdyby wszystkich ludzi kochał tak, jak członków naszej rodziny, to byłby po prostu pies idealny! :) Z dobrych cech bardzo sobie cenię jego szybkość uczenia się, nowe komendy i sztuczki opanowuje naprawdę szybko, a to dzięki temu, że... jest ogromnym łakomczuchem! Za smakołyki chyba dałby się pokroić i zrobiłby wszystko :) Już bardzo wiele go nauczyłam przez te kilka lat i ciągle myślę, czego by tu go jeszcze nauczyć. A skoro wspomniałam już o jedzeniu, to dodam jeszcze, że mój łakomczuch, oprócz karmy, mięska, psich ciasteczek itp., w sezonie zajada się też świeżymi warzywami i owocami - szczególnie upodobał sobie surową marchewkę prosto z ogródka oraz maliny prosto z krzaczka :) (niegdyś zajadał się wiśniami prosto z drzewka, ale obecnie już ich nie mamy).

Na koniec krótkie podsumowanie (charakterystyka) Oskara: to pies prawie idealny ;) niezwykle inteligentny, uczący się w mig, uwielbiający jedzenie oraz spacery, bardzo kochający swoją Pańcię :D Oskar lubi też zapoznawać się z innymi pieskami. Wszędzie go pełno, bo ma takie psie ADHD ;) Pies z charakterkiem, nie toleruje obcych ludzi, a zwłaszcza dzieci.
I już teraz śmiało mogę stwierdzić, że to pies mojego życia - bo to za jego sprawą tak wiele się nauczyłam i odnalazłam swoją prawdziwą życiową pasję.
I jeszcze kilka zdjęć:

                                                                                

sobota, 15 stycznia 2011

Moje zwierzaki...

Zwierzęta kocham odkąd pamiętam. Jak byłam mała zawsze miałam ochotę pogłaskać każdego napotkanego psa czy kota :) A swojego pierwszego psa dostałam mając 8 lat. Wtedy też zaczęłam prowadzić taki zeszycik, w którym każde zwierzę zamieszkujące z nami miało swój portrecik (narysowany przeze mnie oczywiście) i krótki opis. Ów pamiętniczek do dziś przechowuję gdzieś w szufladzie - taka miła pamiątka z dzieciństwa :)

W dzisiejszej notce opiszę pokrótce każde zwierzątko, które spędziło ze mną swoje życie. Czyli będą to takie krótkie wspomnienia o tych, których już nie ma... (A obecnego Oskara zostawię na oddzielny temat;))

Pierwszy był DŻEKI - to był mój pierwszy pies, dostałam go od swojej chrzestnej; przybył do nas w wieku około 4 miesięcy, a ja miałam wtedy 8 lat, i będąc jeszcze wtedy jedynaczką miałam świetnego kompana do zabaw, pamiętam, że uwielbiałam z nim biegać :) Był to bardzo sympatyczny niewielki kundelek maści czarnej podpalanej. Niestety jego życie było krótkie, gdyż w wieku około 1 roku bardzo się rozchorował, a leczenie nie przynosiło skutku i trzeba było go uśpić :( Ja pamiętam z tego okresu tyle, że byłam wtedy tydzień u babci na wakacjach, a jak wróciłam, to jego już nie było :(

Zaraz po Dżekim pojawił się u nas MISIEK - pies w typie owczarka podhalańskiego, wzięty w wieku około 5 miesięcy z lisiej fermy, której te psy pilnowały. Miś był dość energicznym psem, mieszkał w kojcu, w swojej dużej budzie, i brykał z radości, gdy był wypuszczany (a ja często lądowałam na ziemi, bo przecież ważył więcej ode mnie ;)). Swoją posturą i szczekaniem zawsze odstraszał intruzów, ale tak naprawdę był łagodnym psem, a nawet trochę bojaźliwym. Gdy miał 2 lata, rodzice stwierdzili, że jednak go oddadzą, z czego ja nie byłam zadowolona. Ale on był na tyle uparty, że przy pierwszej sposobności udało mu się wymknąć z nowego miejsca i wytrwale szukał drogi do domu i osiągnął swój cel! Znów był z nami, już przez dłuższy okres czasu. Jednak nie do samego końca, bo rodzice znów go oddali komuś innemu (miał wtedy może 4 czy 5 lat). Mam nadzieję, że było mu tam dobrze i dożył szczęśliwie swych dni.  

Kiedy Misiek pierwszy raz trafił w inne miejsce, pojawił się u nas MIKI - malutki rudy kundelek, wzięty od rodziny (tym razem od mego chrzestnego) w wieku 7 tygodni. Jak wyżej napisałam, Misiek do nas wrócił, więc przez pewien czas mieliśmy 2 psy - dużego i malutkiego, uroczo razem wyglądali :) Mikuś był małym rozrabiaką, z którym oczywiście uwielbiałam się bawić. Niestety wspólne zabawy szybko się skończyły, bo małego w wieku 3 miesięcy zabiła choroba odkleszczowa, nawet nie zdążył dorosnąć :(

Już po drugim oddaniu Miśka, przez dość długi okres czasu nie mieliśmy żadnego psa.
Za to kiedy miałam 13 lat, od kuzynów dostałam chomika, z chęcią go zaadoptowałam i nazwałam PUSZEK (najpierw był on Punią, ale kiedy czytałam książkę o chomikach, odkryłam, że nie był on jednak dziewczynką, jak twierdzili pierwotni właściciele ;)). Chomik na początku był dość dziki i gryzł do krwi, ale z czasem udało mi się go oswoić. Był biało-rudy i dość duży, a żył około 2 lat.

Kolejne zwierzątka to były dwie malutkie biało-czarne łaciate myszki, samiczki :) Nazwałam je MIKI i KINIA. Bardzo sympatyczne zwierzątka, choć takie malutkie. Mikunia żyła krócej niż Kinia, zrobił się jej jakiś guzek pod ogonkiem; no a ta druga została później sama i spokojnie dożyła swych mysich dni.

No i w końcu, po dłuższej przerwie, pojawił się kolejny pies! Ja miałam wtedy 17 lat. Byłam przeszczęśliwa, kiedy przygarnęliśmy rudego przybłędę, który z wyglądu nieco przypominał długowłosego jamnika. Osoba, która zaopiekowała się nim tymczasowo zaraz po znalezieniu, nazwała go Borysem, ale ja wybrałam mu imię MAKS. Weterynarz określił jego wiek na około 1,5 roku. Mój nowy przyjaciel był bardzo towarzyski i łagodny, bał się tylko mężczyzn, a tak to ze wszystkimi się zaprzyjaźniał. Jego dużą wadą natomiast były ucieczki i samowolne wycieczki, nieraz wracał dopiero na drugi dzień. No i niestety, za którymś razem nie wrócił - skończyło się tragicznie, znalazłam go gdzieś na poboczu, najprawdopodobniej potrącił go samochód :( Maksio był z nami nieco ponad rok.

Kiedy się już trochę otrząsnęłam po stracie Maksa, dowiedziałam się, że u jednego wujka suczka jest w ciąży. Stwierdziłam, że jeden szczeniak będzie nasz i tak też się stało - tym szczeniakiem był właśnie Oskarek :) Ale o tym już następnym razem.

piątek, 7 stycznia 2011

Jak wygląda wzorzec rasy

Będąc jeszcze przy terminach kynologicznych, przedstawię przykładowy wzorzec rasy, oczywiście wybranej przeze mnie rasy flat coated retriever :) Trochę się namęczyłam i samodzielnie tłumaczyłam oryginalny wzorzec pobrany ze strony FCI, a później się okazało, że na stronie ZKwP są już przetłumaczone wzorce (i całe szczęście, bo mogłam poprawić parę błędów albo do końca przetłumaczyć to czego nie mogłam znaleźć w słowniku), w porę to odkryłam ;) No ale jak to się mówi, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - przynajmniej nauczyłam się kilku angielskich zwrotów stosowanych w kynologii.
Każda z ras uznanych przez FCI posiada tego typu wzorzec (czasem używa się też nazwy standard).
Oto pełny wzorzec rasy flat coated retriever:


Wzorzec FCI nr 121/28.10.2009/GB

FLAT COATED RETRIEVER

Kraj pochodzenia : Wielka Brytania
Data publikacji obowiązującego wzorca : 28.07.2009 (tutaj to przypuszczam, że jest data ostatniej aktualizacji wzorca, bo pierwszy raz opublikowano go znacznie wcześniej - to taka moja uwaga)
Użytkowanie : Pies myśliwski
Klasyfikacja FCI : Grupa 8 – Aportery, płochacze i psy dowodne
                                 Sekcja 1 – Aportery,
         Podlega próbom pracy
Wygląd ogólny : Bystry, aktywny pies średniej wielkości, o inteligentnym wyrazie, przejawiający siłę, ale nie ociężały lub otyły, ani nie cherlawy lub wychudzony.
Zachowanie/temperament: Wybitnie obdarzony naturalnym instynktem łowieckim; optymizm i przyjazne usposobienie demonstruje entuzjastycznym machaniem ogona; pewny siebie i łagodny.

Głowa: Długa i dobrze rzeźbiona.
Mózgoczaszka:
Czaszka: Płaska i umiarkowanie szeroka.
Stop: Nieznaczny, słabo zaakcentowany.
Trzewioczaszka:
Nos: Dobrej wielkości, z rozwartymi nozdrzami
Szczęki/uzębienie: Szczęki długie i mocne, zdolne do noszenia zająca lub bażanta, z idealnym, regularnym i kompletnym zgryzem nożycowym, tzn. górne siekacze ściśle zachodzące na dolne, ustawione prostopadle do szczęk. Zęby zdrowe i mocne.
Oczy: Średniej wielkości, ciemnobrązowe lub orzechowe, o bardzo inteligentnym wyrazie (wyłupiaste lub okrągłe oczy są wysoce niepożądane). Nie powinny być osadzone skośnie.
Uszy: Małe, dobrze osadzone, przylegające do głowy.

Szyja: Głowa dobrze osadzona na szyi; szyja proporcjonalnie długa, bez podgardla, symetrycznie osadzona między łopatkami, przechodząca łagodnie w linię grzbietu, aby umożliwić łatwą pracę.

Tułów:
Lędźwie: Krótkie i płaskie. Słabo związane lędźwie są wysoce niepożądane.
Klatka piersiowa: Głęboka i dość szeroka z dobrze zaznaczonym przedpiersiem. Żebra przednie są dość płaskie. W dalszej części klatki piersiowej są one lepiej wysklepione, przy czym to wysklepienie zmienia się stopniowo - żebra najmocniej wysklepione są w centrum, a nieco mniej w tylnej części klatki piersiowej (stopniowo spłaszczają się w kierunku zadu).

Ogon: Krótki, prosty, dobrze osadzony, noszony wesoło, ale nigdy znacznie powyżej linii grzbietu.

Kończyny:
Przednie: Proste, o mocnym kośćcu.
Łokcie: Poruszają się czysto i równo wzdłuż klatki piersiowej.
Łapy: Okrągłe i silne, palce zwarte i dobrze wysklepione. Opuszki grube i mocne.
Tylne: Dobrze umięśnione. Oglądane z każdej strony powinny być pionowe.
Kolana: Umiarkowanie kątowane.
Stawy skokowe: Umiarkowanie kątowane, nisko osadzone. Krowia postawa tylnych kończyn wysoce niepożądana.
Łapy: Okrągłe i silne, palce zwarte i dobrze wysklepione. Opuszki grube i mocne.

Chód: Swobodny i płynny; ruch kończyn oglądany zarówno z przodu jak i z tyłu prosty i równoległy do osi ciała.

Szata:
Włos: Gęsty, o strukturze od delikatnej do średniej; dobrej jakości, jak najbardziej płasko przylegający. Kończyny i ogon dobrze owłosione. Dobry gatunek szaty w wieku dorosłym jest dopełnieniem elegancji psa.
Maść: Wyłącznie czarna lub wątrobiana.

Wielkość:
Preferowana wysokość w kłębie: Psy: 59 – 61,5 cm,
                                                  Suki: 56,5 – 59 cm.
Preferowana waga przy dobrej kondycji: Psy: 27 – 36 kg,
                                                              Suki: 25 – 32 kg.

Wady: Wszelkie odstępstwa od powyższego wzorca powinny być traktowane jako wady obniżające ocenę w zależności od ich rodzaju i stopnia nasilenia oraz wpływu na zdrowie i dobrostan psa oraz jego zdolność do wykonywania tradycyjnych dla rasy prac.

Wady dyskwalifikujące:
- agresja lub nadmierna lękliwość
- każdy pies wyraźnie przejawiający fizyczne lub psychiczne nieprawidłowości powinien zostać zdyskwalifikowany

Uwaga: Samce powinny mieć dwa prawidłowo wykształcone jądra w pełni usytuowane w mosznie.



A ja od siebie dodam jeszcze zdjęcia flatków (pierwsze jest pobrane z internetu, a dwa następne są mojego autorstwa - zrobione 15.08.2010 na wystawie w Sopocie):


czwartek, 6 stycznia 2011

Klasyfikacja FCI

Chciałabym przedstawić dziś klasyfikację psów rasowych wg FCI i krótko napisać o pierwotnym przeznaczeniu psów z każdej grupy, czyli ich użytkowości.
Psy rasowe wg FCI dzieli się na 10 grup, a te grupy dzielą się jeszcze na sekcje, do których przyporządkowane są poszczególne rasy. W tej klasyfikacji chodzi głównie o pierwotne przeznaczenie przedstawicieli poszczególnych ras. Podział ten wygląda następująco:

Grupa 1. - Owczarki i psy pasterskie (z wyjątkiem szwajcarskich psów pasterskich)
            Sekcja 1. – Owczarki
            Sekcja 2. – Psy pasterskie (z wyjątkiem szwajcarskich psów pasterskich)
W przypadku owczarków, ich zadaniem jest pilnowanie stad owiec czy innych pasących się zwierząt i obrona ich przed drapieżnikami lub obcymi ludźmi im zagrażającymi. Natomiast psy pasterskie zajmują się zaganianiem stada – czy to do zagrody czy na inne pastwisko. Różnica w pracy tych psów polega na tym, że owczarki są samodzielne i pilnując same podejmują ewentualne decyzje, zaś psy pasterskie (zaganiające) ściśle współpracują z człowiekiem i reagują na jego polecenia.

Grupa 2. - Pinczery i sznaucery, molosy, psy górskie i szwajcarskie psy pasterskie
            Sekcja 1. – Pinczery i sznaucery
            Sekcja 2. – Molosy
            Sekcja 3. – Psy górskie i szwajcarskie psy pasterskie
Do zadań psów z tej grupy należy stróżowanie, pilnowanie stad, obrona przed dzikimi zwierzętami i rabusiami; obecnie wykorzystywane są również w ratownictwie górskim czy gruzowym, a niektóre rasy również dogoterapii (np. berneński pies pasterski). 

Grupa 3. – Teriery
            Sekcja 1. – Teriery duże i średnie
            Sekcja 2. – Teriery małe
            Sekcja 3. – Teriery typu bull
            Sekcja 4. – Teriery miniaturowe
Teriery należą do psów myśliwskich – norowców (wypłaszanie zwierząt z nor), wykorzystywano je do polowań na borsuki, wydry, lisy, szczury. Większe, niezdolne do pracy norowców, takie jak airedale terrier, pracują jako psy policyjne. TTB niegdyś używane były do psich walk (których na szczęście zakazano), ale również jako szczurołapy i do polowań na niedźwiedzie (np. bulterier).

Grupa 4. – Jamniki
            Sekcja 1. – Jamniki
Użytkowość jamników to głównie psy norowe i dzikarze; dzięki swojej charakterystycznej budowie doskonale nadają się do pracy w norze i wypłaszania z niej borsuków czy lisów, ale też wykorzystuje się je do zaganiania dzików.

Grupa 5. - Szpice i psy w typie pierwotnym
            Sekcja 1. – Północne psy zaprzęgowe
            Sekcja 2. – Północne psy myśliwskie
            Sekcja 3. – Północne psy stróżujące i pasterskie
            Sekcja 4. – Szpice europejskie
            Sekcja 5. – Szpice azjatyckie i rasy pokrewne
            Sekcja 6. – Rasy pierwotne
            Sekcja 7. – Rasy pierwotne myśliwskie
            Sekcja 8. – Pierwotne psy myśliwskie z pręgą na grzbiecie
Są tutaj psy zaprzęgowe, niezwykle wytrzymałe i odporne na duże mrozy, a także psy myśliwskie do polowań na dużą zwierzynę, np. na łosie, wilki, niedźwiedzie; oprócz tego znajdziemy tu rasy stróżujące i pasterskie.

Grupa 6. - Psy gończe i posokowce
            Sekcja 1. – Psy gończe
            Sekcja 2. – Posokowce
            Sekcja 3. – Rasy pokrewne
Przeznaczenie psów gończych to tropienie i pogoń za zwierzyną, świetnie pracują węchem, zwłaszcza posokowce, które sprawdzają się w pracy na śladzie. W tej grupie (w sekcji psów gończych) mamy rasę o najczulszym węchu wśród psów – jest to bloodhound, który świetnie sprawdza się jako pies policyjny.

Grupa 7. – Wyżły
            Sekcja 1. – Wyżły kontynentalne
            Sekcja 2. – Wyżły brytyjskie i irlandzkie, setery
To psy myśliwskie, używane w polowaniach na małą i dużą zwierzynę, ich głównym zadaniem jest wystawianie zwierzyny. Setery są używane w polowaniach na ptactwo jako legawce (wystawiają zwierzynę w charakterystyczny sposób – przylegając do ziemi).

Grupa 8. – Aportery, płochacze i psy dowodne
            Sekcja 1. – Aportery
            Sekcja 2. – Płochacze
            Sekcja 3. – Psy dowodne
Kolejna grupa psów myśliwskich – tropią, płoszą, aportują upolowaną zwierzynę, chwytając ją w zęby tak delikatnie, aby jej nie uszkodzić. Obecnie są bardzo często szkolone na psich terapeutów i asystentów ze względu na swój niezwykle przyjazny charakter.

Grupa 9. - Psy ozdobne i do towarzystwa
            Sekcja 1. – Biszony i rasy pokrewne
            Sekcja 2. – Pudle
            Sekcja 3. – Małe psy belgijskie
            Sekcja 4. – Psy bezwłose
            Sekcja 5. – Rasy tybetańskie
            Sekcja 6. – Chihuahua
            Sekcja 7. – Angielskie spaniele miniaturowe
            Sekcja 8. – Japoński chin i pekińczyk
            Sekcja 9. – Kontynentalne spaniele miniaturowe
            Sekcja 10. – Kromfohrländer
            Sekcja 11. – Małe psy molosowate
Jak sama nazwa grupy wskazuje, znalazły się tu głównie psy towarzyszące, reprezentacyjne. Choć niegdyś pudle wykorzystywano do polowań na ptactwo wodne (stąd wzięła się ich charakterystyczna „fryzura”), a inne rasy też mają swoją ciekawą historię, ale za długo by tu o tym pisać :)

Grupa 10. – Charty
            Sekcja 1. – Charty długowłose
            Sekcja 2. – Charty szorstkowłose
            Sekcja 3. – Charty krótkowłose
Charty to psy używane w polowaniach, które w przeciwieństwie do innych psów myśliwskich nie pracują węchem, lecz głównie wzrokiem. Są bardzo szybkie.

Przedstawioną wyżej klasyfikację, odpowiednie przyporządkowanie ras (wraz z krajami ich pochodzenia) oraz wzorce wszystkich ras można znaleźć >tutaj<.