piątek, 31 grudnia 2010

Rasowych pojęć ciąg dalszy

Dzisiaj podam jeszcze kilka pojęć ściśle związanych z psami rasowymi. Ogromną wagę mają pojęcia metryki i rodowodu, od których zacznę:

Metryka – jest pierwszym dokumentem potwierdzającym rasowość szczenięcia; upoważnia do zarejestrowania psa w jednym z oddziałów ZKwP, wpisania do Polskiej Księgi Rodowodowej (PKR) lub Księgi Wstępnej (KW) i wydania rodowodu. Każde szczenię (nawet takie, które nie będzie hodowlane) otrzymuje metrykę, która później zostanie wydana nowemu właścicielowi pieska wraz z nim samym. Metryka zawiera wszystkie niezbędne dane, takie jak: rasa, płeć, nazwa i przydomek hodowlany, nr tatuażu, data urodzenia, umaszczenie, a także dane dotyczące: rodziców szczenięcia, hodowli, nowego właściciela, rejestracji oraz datę wystawienia metryki i ewentualne uwagi. Oczywiście metryka musi być też opatrzona oryginalną pieczątką Związku Kynologicznego. Dopiero na podstawie metryki można psu wyrobić rodowód, ale nie jest to koniecznością – jeżeli ktoś nie zamierza wystawiać psa, wtedy wystarczy mu tylko metryka, jako potwierdzenie jego rasowości.

Rodowód – jest wydawany przez ZKwP (dokładniej przez biuro Zarządu Głównego) na podstawie metryki i, tak jak metryka, potwierdza przynależność psa do danej rasy. Dokument ten zawiera dane dotyczące psa – takie jak w metryce oraz nr rodowodu, dane hodowcy i właściciela oraz drzewo genealogiczne psa, czyli tabelkę z danymi dotyczącymi rodziców psa, ich rodziców, itd. – do czwartego pokolenia wstecz. Ponadto podpisy odpowiednich osób. Na odwrocie zaś mogą być wypisywane osiągnięcia na wystawach, zmiany właściciela, testy, szkolenia, wyniki badań na dysplazję i uwagi; oprócz tego po spełnieniu określonych wymogów, wstawiana jest pieczątka „Suka hodowlana” bądź „Pies reproduktor” i dopiero wtedy dany osobnik może być dopuszczony do dalszego rozrodu.
 
Rodowód bądź metryka jest bardzo ważnym dokumentem, który jest gwarancją tego, że pies jest rasowy oraz, że psy hodowlane nie będą nosicielami żadnych wadliwych genów mogących powodować poważne problemy zdrowotne czy psychiczne u psa ("wadliwe" osobniki w metryce otrzymają adnotację "nie hodowlany" i nie mogą być dopuszczone do dalszej hodowli). To nie jest tylko świstek papieru, za który trzeba dużo zapłacić. 
Ale o tym szerzej napiszę innym razem, bo to bardzo obszerny, ale i bardzo ważny temat.

Przydomek hodowlany – osoba rozpoczynająca hodowlę (czyli ktoś kto ma sukę, która uzyskała uprawnienia hodowlane) musi wymyślić przydomek hodowlany (czyli nazwę hodowli, która będzie członem pełnej nazwy każdego psa w niej urodzonego) i jest zobowiązany zarejestrować go za pośrednictwem biura Zarządu Głównego ZKwP w Międzynarodowym Repertorium Przydomków w FCI. W pełnej nazwie psa, jego imię pisze się wielkimi literami, zaś przydomek hodowlany małymi; ustala się również czy przydomek będzie pisany jako pierwszy czy jako drugi (np. załóżmy, że przydomek hodowlany będzie brzmiał „Z psiego raju”, a psa nazwiemy „Azor” i imię będzie jako pierwsze, wtedy nazwa psa będzie brzmieć „AZOR z psiego raju”).
Ciekawostka dla laików :) - Wszystkim szczeniętom urodzonym w jednym miocie nadaje się imiona zaczynające się na tę samą literę. Stąd też u hodowców spotykamy się z pojęciami typu „Miot A”, „Miot B”, itd. Przy czym hodowca nie musi przestrzegać kolejności alfabetycznej przy nadawaniu imion szczeniętom z kolejnych miotów.

Suka hodowlana – suka, która uzyskała uprawnienia hodowlane, co jest potwierdzone pieczątką w rodowodzie, i od tej pory może być rozmnażana. Warunki uzyskania tychże uprawnień są następujące: suka jest zarejestrowana w ZKwP oraz wpisana do PKR lub KW, ukończyła 18 miesięcy (wyjątkiem są niektóre rasy miniaturowe lub wielkogłowe – mogą wcześniej uzyskać uprawnienia), uzyskała, po ukończeniu 15 miesięcy, w dowolnej klasie, od co najmniej dwóch sędziów, trzy oceny doskonałe lub bardzo dobre, w tym jedną na wystawie międzynarodowej lub klubowej. Suki mogą być kryte tylko raz w roku (często jednak hodowcy robią im dłuższe przerwy między kolejnymi miotami). Utrata uprawnień hodowlanych następuje z końcem roku, w którym suka ukończyła 8 lat.

Reproduktor – pies, który uzyskał uprawnienia hodowlane, co jest potwierdzone pieczątką w rodowodzie, i od tej pory może być dopuszczany do kryć. Warunki uzyskania uprawnień w przypadku psa są takie, jak w przypadku suki, z taką różnicą, że pies musi uzyskać trzy oceny doskonałe. Dla reproduktorów nie ustala się górnej granicy wieku hodowlanego, ani limitu kryć.

Powyższe informacje zaczerpnęłam głównie z Regulaminu Hodowli Psów Rasowych ZKwP oraz z wiedzy własnej :) Wszelkie polskie regulaminy kynologiczne można znaleźć >tutaj<.



wtorek, 28 grudnia 2010

Małe co nieco o organizacjach kynologicznych

W najbliższym czasie chciałabym co nieco napisać o psach rasowych. Zacznę od kilku pojęć, które powinien znać każdy właściciel rasowca (i miłośnik psów ;)). Dziś trochę informacji o organizacjach kynologicznych:

FCI - Fédération Cynologique Internationale, czyli Międzynarodowa Federacja Kynologiczna – jest światową organizacją kynologiczną mającą swoją siedzibę w Belgii, nadrzędną jednostką dla wszystkich głównych organizacji kynologicznych w Europie, Azji, Afryce, Ameryce Środkowej i Południowej, Australii, Nowej Zelandii. Do FCI nie należą Stany Zjednoczone, które mają swoje UKC (United Kennel Club) i AKC (American Kennel Club) i inne jednostki oraz Wielka Brytania posiadająca swój Kennel Club In the United Kingdom (KC(UK)). FCI nie należy mylić z Federación Canina Internacional (F.C.I.).
FCI obejmuje 86 członków i partnerów kontraktowych (jeden członek z każdego kraju), z których każdy wydaje własne rodowody i szkoli własnych sędziów. FCI umożliwia to, że rodowody oraz sędziowie są wzajemnie uznawane przez wszystkich członków FCI.

 
Polskim członkiem FCI jest ZKwP – Związek Kynologiczny w Polsce, który został powołany 29. lipca 1938 r., a do FCI został przyjęty 2. czerwca 1939 r., po II wojnie światowej był reaktywowany 5. maja 1948 r., zaś 15. czerwca 1957 r. został ponownie członkiem FCI. (Dane dotyczące wypisanych dat pochodzą z Wikipedii).
ZKwP zrzesza swoich członków w Zarządzie Głównym i 46 oddziałach terenowych. Co roku organizuje wiele wystaw krajowych, klubowych oraz wystawy międzynarodowe (w 2010 r. w Polsce odbyło się 13 wystaw międzynarodowych, w 2011 planowanych jest 14).
Obecnym prezesem ZKwP jest od 1993 r. Andrzej Mania.

FCI obecnie uznaje 339 ras psów, z których każda jest „własnością” danego kraju. Kraj będący „właścicielem” danej rasy opracowuje standardy tej rasy (czyli swoisty opis idealnego przedstawiciela rasy) we współpracy z Komisją Standardów FCI, a tłumaczenie i aktualizacje są wykonywane przez FCI. Opracowane wzorce są normami, na których opierają się sędziowie oceniając psy na wystawach odbywających się w krajach członkowskich; są one też wyznacznikiem pomagającym hodowcom stworzyć jak najlepszych przedstawicieli rasy.

Co zawiera wzorzec rasy? Otóż:
- numer wzorca
- klasyfikację FCI (przynależność do danej grupy, sekcji, użytkowość)
- kraj pochodzenia i datę publikacji/aktualizacji obowiązującego wzorca
- wygląd psa (ogólny oraz opis poszczególnych części ciała) i preferowana wielkość
- opis zachowania psa danej rasy
- ewentualne uwagi oraz dyskwalifikujące go wady 

A oto logo FCI wraz z odnośnikiem do strony internetowej:
oraz logo ZKwP wraz z odnośnikiem do strony:



Zawarte wyżej informacje zaczerpnęłam głównie z oryginalnej strony FCI oraz ZKwP.

niedziela, 19 grudnia 2010

Ja i Oskar

Napisałam już, o czym będzie blog, no a teraz, jeszcze zanim tak na dobre zacznę pisać, wypadałoby się przedstawić :)

Trochę już widać po prawej stronie w części "O mnie", no więc nieco się powtórzę. Ale od początku: mam na imię Aneta, mieszkam w niewielkiej miejscowości na Podlasiu, szkoły już mam pokończone, studia też (całkiem niedawno) - z wykształcenia jestem matematykiem ;) Jestem wielką miłośniczką psów i psich sportów, interesuję się też behawiorystyką (zachowaniami zwierząt), bywam przynajmniej raz w roku na psich wystawach, z których pamiątką jest zawsze mnóstwo zdjęć - bo fotografia to też takie moje małe hobby. Przez moje życie przewinęło się już pięć psów - kiedyś były kolejno Dżeki, Misiek, Miki, Maks, a obecnie jest Oskar. Oprócz psów, był jeszcze chomik syryjski i dwie małe łaciate myszki. Skoro już zaczęłam o czworonożnych przyjaciołach, to przedstawię teraz Oskara.

Oskar - to łaciaty kundelek, który został wzięty od rodziny i zamieszkał u nas już jako pięciotygodniowe szczenię (i tutaj taka uwaga dla niedoświadczonych: to zbyt wczesny wiek na odłączanie szczenięcia od matki i rodzeństwa, cały miot przy matce powinien zostać przynajmniej do ukończenia siódmego tygodnia życia). Obecnie Oskar ma 6 lat i 10 m-cy - dokładnie za 2 miesiące skończy 7 lat. Jest wielkim łakomczuchem i za jedzenie zrobi wszystko - dzięki temu nauczyłam go wielu komend, i tych jak najbardziej przydatnych, typu siad, waruj, noga, itp., i też takich bardziej "na pokaz", typu turlaj się, ukłon, piątka, itd. :) Ale Oskar, choć tak inteligenty i kochany, wcale nie jest super grzecznym psem, to niezły urwis, który lubi psocić, nie lubi dzieci i wyznaje zasadę: "jeżeli nie należysz do mego stada, to mnie nie dotykaj, bo mam zęby i nie zawaham się ich użyć!". Niemniej jednak swoje wady nadrabia inteligencją i wyglądem - wygląda milutko i jest milutki... ale tylko i wyłącznie dla swojej rodziny ;) A ja bez względu na wszystko kocham tego mego futrzastego łobuza :)

A oto on - Oskaruś mój kochany :) jesienną porą:

niedziela, 12 grudnia 2010

Kilka słów na początek...

     Tak, to będzie taki mój pamiętnik z psami w roli głównej. A dlaczego „flatkowy”? Od nazwy „flat coated retriever” – po prostu zakochałam się w tej rasie! Ale wcale nie oznacza to, że będę pisała tylko o flatach, póki co przedstawiciel tej rasy (a właściwie przedstawicielka) pozostaje moim jeszcze niespełnionym marzeniem. 

Oprócz tematów typowo „flatkowych”, zamierzam poruszyć kwestie takie jak „R=R” i pseudohodowle, na pewno zamieszczę też coś o psich sportach, pozytywnym szkoleniu, zachowaniach czworonogów, itp. Ale to tak powolutku, małymi kroczkami.

No i oczywiście, a jakże by inaczej!, nie zabraknie wpisów dotyczących mego kochanego Oskarka – kundelka, którego portrecik widnieje w centrum tytułowego obrazka :)

     I to na razie tyle, tytułem wstępu do bloga. Mam nadzieję, że jakoś mi będzie szło to pisanie. Talentu literackiego raczej nie mam (no cóż, w końcu umysł ścisły), więc z góry przepraszam za wszelkie błędy stylistyczne ;) I życzę miłej lektury!